środa, 23 kwietnia 2014

Rozdział 9

CZYTASZ = KOMENTARZ

‘Nie martw się znajdę cię.’
To były ostatnie słowa jakie słyszałam z ust Zayna.
Teraz czekałam w parku w, którym wczoraj zauważyłam Zayna jak grał z chłopakami w koszykówkę. Myślałam, że tutaj znajdzie mnie szybko, ale czekałam na niego strasznie długo i się nie pojawił.
Miałam na sobie niebieską sukienkę bez ramiączek, z czarnym paskiem  i  szpilki w panterkę. 



Wiedziałam, że mnie nie znajdzie. Ale Zayn zawsze musi mieć jakieś niespodziewane wejście i może mnie jeszcze zaskoczyć.
Nie myliłam się.
Ktoś objął mnie od tyłu w pasie i zaczynał całować moją szyję. Poczułam znajomą wodę kolońską, którą poznałabym wszędzie.
Uśmiechnęłam się szeroko i odwróciłam się w jego stronę. Wyglądał niesamowicie seksownie.




Uśmiechnął się do mnie łobuzersko i pocałował w czoło.
- Jak widać, łatwo mnie znalazłeś.- powiedziałam zirytowanym tonem.
- Mówiłem, że cię znajdę.- powiedział z triumfem w oczach.
Nie wiedziałam jak to robi, że tak łatwo mnie znalazł. Może dlatego, że ciągle mnie śledzi ? Lub po prostu się domyślił gdzie mogłam na niego czekać.

Kiedy żadne z nas nie powiedziało słowa Zayn uśmiechnął się i zaprowadził mnie do limuzyny.
Zagwizdałam głośno.
- To tak wygląda randka z Zaynem Malikiem.- powiedziałam.
Widziałam uśmiech na jego twarzy, ale nic nie powiedział. Kiedy otworzył drzwi do limuzyny machnął ręką żebym usiadła.
- Panie mają pierwszeństwo.- powiedział uprzejmie.
Skrzyżowałam ręce i uśmiechnęłam się złowieszczo.
- Co?- zapytał zdezorientowany.
- Sam powiedziałeś, że panie mają pierwszeństwo.- powiedziałam machając ręką żeby wsiadł do limuzyny.
Przewrócił oczami i wszedł do środka. Ale jego grzeczność się nie skończyła, bo podał mi rękę.
Kiedy limuzyna ruszyła objął mnie ramieniem i oparł swoją głowę o moją.
Czułam się taka bezpieczna, ale teraz nie było to ważne.
Teraz musiałam się dowiedzieć gdzie zabiera mnie Zayn.

***
Kiedy limuzyna się zatrzymała kierowca otworzył nam drzwi. Wysiadłam z gracją i czekałam na Zayna. Kiedy wyszedł zerknęłam na miejsce w jakim się znajdowaliśmy.
Serce zaczęło mi szybciej bić.
Znajdowaliśmy się w ciemnym zaułku, który budził strach w moim sercu.
Co on ma zamiar ze mną zrobić ? Czy mnie zgwałci ? O co w tym wszystkim chodzi ?
Kiedy byliśmy na samym końcu zaułka odważyłam się go zapytać;
- To miejsce wygląda na opuszczone, dlaczego tu jesteśmy ?- powiedziałam przerażona.
Uśmiechnął się i objął mnie ramieniem.
- Masz racje to miejsce wygląda na opuszczone, ale nie oceniaj książki po okładce.- powiedział otwierając drewniane drzwi do jakiegoś opuszczonego domu.
Kiedy weszliśmy zauważyłam jakieś światła dobiegające z dołu co wyglądała jak piwnica. Zayn złapał mnie za rękę żebym nie spadła ze schodów bo było bardzo ciemno. Z sekundy na sekundę serce coraz bardziej zaczynało podchodzić mi do gardła.
Kiedy zauważyłam gdzie byliśmy rozluźniłam się.
To był jakiś tajemny klub.

Był tam bar z barmanem, który nalewał niepełnoletnim alkohol. Na skórzanych kanapach kilku nastolatków całowało się namiętnie, a na parkiecie tańczący tłum ludzi.
- To remiza dla nastolatków. Żaden dorosły o niej nie wie.- powiedział ciągnąc mnie do baru.
Barman był przystojny. Miał jednego kolczyka w wardze i dwa kolczyki w uszach.




- Zayn stary! Tak dawno cię nie widziałem! - powiedział barman spoglądając na nas obojga.
- Cześć Luke, mam nadzieje, że nie było tu nudno jak mnie nie było ? - powiedział arogancko.
Przewróciłam oczami.
Luke się zaśmiał i wtedy jego uwaga była skupiona na mnie.
- A kim jest ta twoja piękna koleżanka ? - powiedział puszczając mi oczko.
Zarumieniłam się. Zayn to zauważył i jak najszybciej wtrącił się w rozmowę.
- To Lucy.- powiedział pośpiesznie.
- Bardzo ładne imię.- powiedział nadal się uśmiechając. - Lucy i Luke ładnie brzmi, prawda ?
Ponownie się zarumieniłam. Ale czułam, że Zaynowi to się nie podobało.
- To co tym razem Zayn ? - zapytał Luke spoglądając nadal na mnie.
- Poprosimy piekielnego diabła. - powiedział uśmiechając się do niego.
Luke zagwizdał i od razu zaczął przygotowywać napoje.
- Co to piekielny diabeł ? - zapytałam ciekawa.
Zayn otworzył usta żeby coś powiedzieć, ale Luke wtrącił się w rozmowę.
- To najmocniejszy towar jaki mamy. - powiedział nadal szykując drinki.
Tylko żeby nie były aż tak mocne jak myślę. 

Powoli skinęłam głową na znak że go usłyszałam.
Kiedy Luke podał nam drinki Zayn podał mi kieliszek, a potem sobie.
- Za najlepszą randkę w życiu. - powiedział uśmiechając się i uniósł wysoko kieliszek.
Czy to jest najlepsza randka na której byłam? Na razie jest cudownie.
Uśmiechnęłam się i także uniosłam kieliszek.
- Za najlepszą randkę w życiu. - powtórzyłam jego słowa i duszkiem napiłam się piekielnego diabła.

***
Minęło już dwadzieścia minut i czułam się wspaniale. Piekielny diabeł to było coś. Był taki słodki, ale za razem ostry. Wirowało mi się trochę w głowie, ale próbowałam to ignorować bo to było nieziemskie uczucie.
Niektóre dziewczyny widziały mój stan i próbowały zachęcić Zayna, żeby z nimi zatańczył, ale on zawsze odmawiał i stał przy moim boku.
Kiedy napiłam się piekielnego diabła aż szósty raz czułam się usatysfakcjonowana. Kiedy Zayn zauważył, że mam dość powiedział;
- Może już dość się napiłaś. – jego pytanie zabrzmiało jak fakt.
Odstawił kieliszki i spojrzał mi się prosto w oczy.
- Jestem taka wyluzowana. - powiedziałam śmiejąc się, ale nie wiedziałam do końca z czego.
- Chyba już za dużo wyluzowałaś. - powiedział łapiąc mnie za rękę.
- Nie chce odwieść cię do domu pijanej. Musisz trochę otrzeźwieć. - powiedział z rozbawieniem w głosie.
Wtedy usłyszałam moją ulubioną piosenkę ( I Like It – Enrique Iglesias.) 

 Szybko wstałam z krzesła i złapałam rękę Zayna.
- Uwielbiam tą piosenkę, proszę zatańcz ze mną.- powiedziałam błagalnym tonem ciągnąc go na parkiet. Dzięki piekielnemu diabłu zrobiłam się strasznie otwarta i pewna siebie.
- Zrobię wszystko byle byś już nie piła. - powiedział uśmiechając się łobuzersko.

Kiedy dotarliśmy na parkiet moje ręce znalazły drogę do jego szyi, a jego dłonie do moich bioder.
Zayn szybko mnie obrócił i z powrotem znalazłam miejsce w jego ramionach. Obrócił mnie tak szybko, że kręciło mi się w głowie.
Puścił mi oczko i razem skupiliśmy się na pożądaniu naszych ciał.
W jego oczach widziałam pożądanie..miłość ?
Zayn zaczynał całować moją szyje, a ja ręką odgarnęłam moje włosy żeby mu nie przeszkadzały.
Nasze usta dzieliło kilka centymetrów, ale muzyka już się skończyła. Już trochę otrzeźwiałam i oddaliłam się od niego.
Było blisko, zbyt blisko.
Zayn podszedł do mnie i wyszeptał;
- Zamknij oczy. - powiedział zmysłowym tonem.
Spojrzałam na niego podejrzliwie, ale poddałam się i zamknęłam oczy.
Dla pewności żebym nie podglądała zawiązał mi oczy białą chustą, którą miał w kieszeni. Ufam mu i mam nadzieję, że tego nie spieprzy..
***
Minęło około dziesięciu minut i nadal miałam na sobie chustę.
Wiedziałam, że jesteśmy w limuzynie, bo rozpoznałam głos kierowcy, który przywiózł nas do klubu wcześniej.
Kiedy limuzyna się zatrzymała Zayn ostrożnie pomógł mi wyjść.
Czułam, że przemieszczamy się bardzo szybko. Malik złapał mnie za rękę i prowadził.
- Gdzie mnie tak ciągniesz ? - zapytałam niepewna.
Trochę się denerwowałam, bo nie wiedziałam czego się spodziewać.
- Zaraz będziemy na miejscu. - wyszeptał mi do ucha.
Ostrożnie ciągnął mnie na stopnie schodów, bo byłam w szpilkach.  Dlaczego ciągnie mnie na schody ?
Trochę się bałam gdzie mnie zabrał.
Poczułam jak Zayn odwiązuje mi chustkę. Gdy ściągnął mi ją z oczu byłam w szoku.
Byliśmy na londyńskim, zwodzonym moście - Tower Bridge
Trzymałam się blisko Zayna, bo nie było żadnych zabezpieczeń. Zayn splótł nasze palce ze sobą. 


Widok z mostu nocą był nieziemski. Niebo zdobiły gwiazdy, a na samym środku świecił jasny pełny księżyc, który odbijał się w wodzie Tamizy.
Zaczęłam się trochę trząść, ponieważ byłam w sukience bez ramiączek, a wiał wiatr  i robiło się coraz zimniej. Zayn ściągnął swoją kurtkę i jak dżentelmen zarzucił mi ją na ramiona. Od razu zrobiło mi się cieplej.
Objął mnie od tyłu i oparł swoją głowę o moje ramię. Czułam się taka szczęśliwa.W moim brzuchu latało stado motyli.

Wplotłam palce w jego włosy. On delikatnie położył swoją dłoń na moim policzku. Cały czas wpatrywaliśmy się w siebie.
Jego wzrok powędrował na moje usta i wrócił ponownie na wysokość oczu. Wiem co chciał zrobić. Nie byłam temu przeciwna. Nie za protestowałam kiedy nasze twarze zbliżały się do siebie. Chciałam tego. Pocałował mnie, zrobił to najdelikatniej jak umiał. Jego usta były miękkie i delikatne. Odwzajemniłam pocałunek. 


Przyciągnął mnie mocnej do siebie i wtedy zrobiło mi się piekielnie gorąco.
Czułam, że nasz słodki pocałunek zamienia się w coraz bardziej namiętny.
Oblizał moją dolną wargę prosząc żebym ją otworzyła szerzej. Bez namysłu mu pozwoliłam.
Całowaliśmy się tak namiętnie przez długi czas i uwierzcie mi na słowo. To było coś wspaniałego.
- Kocham Cię. Jesteś moim całym światem. - szepnął mi do ucha.
- Kocham Cię.  - wyznałam czując jak moje policzki płoną.
- Dzięki Tobie jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy. Jego czekoladowe spojrzenie wypełniało mnie od środka. Ta chwila mogłaby trwać wiecznie. Zayn  uniósł delikatnie moje ciało i wziął mnie na ręce. Pocałował namiętnie moje usta i zaczął kręcić się wokół własnej osi. Oplotłam jego szyję swoimi rękami i zaczęłam się śmiać. 
- Zayn! Wariacie, bo spadniemy. - chłopak postawił mnie.
Ponownie złączyłam nasze usta w pocałunku. Nie mogliśmy się od siebie oderwać. 
- Musimy wracać. - kiwnęłam głową.
Po półgodzinnej podróży w limuzynie, byliśmy przed moim domem.
- Do zobaczenia, skarbie. – lekko musnął moje usta. Z uśmiechem wyszłam z samochodu. 
To był cudowny dzień. 

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej kochani! 
Rozdział jest długi i mam nadzieję, że wam przypadnie do gustu.
Z całego serca dziękuję za komentarze oraz wyświetlenia  :) 
Zapraszam do 'Kącika pomysłów'

6 komentarzy:

  1. O jejku!Genialnie piszesz!Mam nadzieję,że kolejny rozdział pojawi się szybko,bo już nie mogę się doczekać co będzie w kolejnych postach.To jest świetne. :) x
    Zajrzyj do mnie jeśli będziesz miała czas. ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. Taki...romantyczny? Znaczy od połowy romantyczny xD Ale i tak bardzo fajny <33 Czekam na nexta ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG! Nie wiem co napisać! Boskie i słodkie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju jakie romantyczne <333 aaaa!! normalnie nie wiem co powiedziec takie to było cudowne:)
    Nie mogę się doczekac nexta ! Pisz szybciutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hhjhkjdkf cudowny <3 czekam na next :)
    zapraszam na nowy rozdział :)
    http://onedirection1237.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń