czwartek, 3 kwietnia 2014
Rozdział 3
Powoli otworzyłam oczy i od razu tego pożałowałam. Jasność jaka panowała w pokoju przerażała mnie. A ból głowy w jasności był nie miłosierni. Otworzyłam jeszcze raz oczy żeby się przyzwyczaić. Powoli usiadłam na łóżku. Czułam jak huczy mi w głowie, a świat wiruje. Rozejrzałam się po pokoju. Oliwkowe ściany i białe meble. To ni mój pokój. Gdzie ja jestem? Obok na łóżku leżała Nelly. Wzięłam kartkę z szafki obok. „ Moje piękności. Woda stoi na szafce naprzeciwko łóżka”.
- Nelly. – powiedziałam cicho i zaczęłam ją szturchać, aby się obudziła.
- Która jest godzina? – zapytała z zamkniętymi oczami.
- Dwunasta. – powiedziałam.
- Co? O jedenastej miałam być u babci.
Szybko pobiegła do łazienki. Nie wiele myśląc przytuliłam się do poduszki i zamknęłam oczy.
Słyszałam jak w łazience leci woda, która zadziałała na mnie usypiająco.
Po powrocie od Nel wzięłam długą gorącą kąpiel. Leżałam w wannie rozmyślając o wszystkim. Owinięta puchatym ręcznikiem wyszłam z łazienki. W pokoju się ubrałam.
Dochodziła osiemnasta kiedy zadzwoniła do mnie Nelly.
- Jak się czujesz ? – zapytała.
- Dobrze, a ty ?
- Ja? Chce mi się spać a tak po za tym to dobrze. Podobasz mu się.
- Komu? – zaśmiałam się.
- No Zaynowi.
- Gadasz głupoty. – zaśmiałam się – Widzimy się jutro w szkole wariatko.
- Pa.
Nie mogę mu się podobać, bo widzieliśmy się za ledwie dwa razy. Można powiedzieć, że raz bo tamten pierwszy nie należy do udanych spotkań.
Po godzinnej nauce zeszłam do kuchni, ponieważ zaschło mi w gardle.
Siedziałam przy stole w kuchni, gdy do domu wszedł Mike z One Direction.
- Piękności moje. A co ty tu robisz? – odezwał się Mike.
- Siedzę. Nie widać?
- Nelly nie ma ? - spytał, a ja pokręciłam przecząco głową. Uśmiech zszedł z jego twarzy. Czy ja o czymś nie wiem ?
- Chłopaki to jest Lucy, moja młodsza siostra. - chłopaki obdarzyli mnie pięknymi uśmiechami. Nie musieli się przedstawiać, bo mając przyjaciółkę, która jest Directioner dużo o nich wiedziałam.
- Ej! Jestem tylko o rok od ciebie młodsza. - oburzyłam się.
- Ale ja jestem starszy. - powiedział pokazując mi język.
- Spadaj głupku. Idę do siebie. - powiedziałam wychodząc z kuchni.
*perspektywa Zayna*
Gdy Lucy poszła Mike wziął kilka puszek piwa i udaliśmy się do salonu. Opadłem na sofę i wyprostowałem nogi. Mike włączył jakiś film. Nikt go jednak nie oglądał. Ciągle rozmawialiśmy o wczorajszej imprezie i nie tylko. W mojej głowie siedziała Lucy i jej uśmiech.
W połowie filmu wyszedłem zapalić na dwór. Chłopaki chyba nawet nie zauważyli mojej nie obecności, bo kiedy wróciłem do salonu to oni spali.
- Nie mieliście oglądać filmów ? – obok mnie pojawiła się Lucy.
- No mieliśmy. – powiedziałem – Co z nimi ?
- Nic. Nie opłaca się ich budzić, bo i tak nie wstaną. Chodź pokaże ci gdzie będziesz spać.
- Nie chcę przeszkadzać. Wracam do domu.
- Daj spokój. Jest już późno, a po za tym jesteś po piwie i nie chce cie mieć na sumieniu.
- Martwisz się o mnie. – szepnąłem jej do ucha, ona przestała na chwilę oddychać.
- Chce być milsza niż mój brat. Chodź – złapała mnie za rękę i pociągnęła mnie za sobą.
Zaprowadziła mnie do pokoju gościnnego i wyszła. Wróciła do pokoju z ręcznikiem.
- Słodkich snów. – powiedziała i odwróciła się do drzwi.
- Dobranoc.
I już jej nie było. Z ręcznikiem udałem się do łazienki pod prysznic. Jak na połowę września noc była ciepła. Nie mogłem usnąć wiedząc, że w pokoju obok jest dziewczyna, która mi się podoba. Przewracałem się z boku na bok. Ciągle mi było gorąco. Wstałem żeby otworzyć okno. Chłodne powietrze owiało moje ciało. Zaschło mi w gardle. Po chichu, na palcach zszedłem do kuchni żeby się napić. Chłopaki głośno chrapali w salonie. Aż trudno uwierzyć że padli po dwóch piwach. Napiłem się soku i wróciłem na góre. Drzwi do pokoju Lucy były uchylone. Lampka nocna dawała nie wielkie światło, ale mimo to można było zobaczyć co się dzieje w pokoju. Lucy spała na łóżku. Kołdra leżała na podłodze. Cicho podszedłem do niej i ją nakryłem. Gdy tylko poczuła coś na swoich ramionach uśmiechnęła się przez sen. Wyszedłem z pokoju i sam poszedłem spać. Kładąc sie do łóżka byłem pewny, że sen szybko przyjdzie i będzie cudowny.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witajcie kochani! Rozdział udało mi się napisać wcześniej, więc od razu dodałam.
Kilka osób pisało w komentarzach, że nie mogą się przyzwyczaić do zmiany bohaterów, ja czasami gdy piszę, mylę imiona głównych bohaterem, ponieważ utkwiła mi w głowie Selena jako Alex, ale z czasem na pewno każdy się przyzwyczai.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zajebiste !! <3
OdpowiedzUsuńmmmmmraśny ;******** Oraz podpisuję się pod komentarzem powyżej ^ <3 Piszesz przecudownie! Cieszę się, że znowu to Zayn zaistniał w opowiadaniu :D czekam na nexta <33333333
OdpowiedzUsuńSuperaśny!!! Podpisuje się pod poprzednimi komentarzamii! Piszesz zajebiście!!
OdpowiedzUsuńGenialnie piszesz :)
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać, jak to się rozwinie, ale ja kocham Zayna ;*