CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Wtedy go zauważyłam.
Opierał się o własne auto i przywitał mnie swoim figlarnym uśmieszkiem.
Podszedł do mnie bliżej i czule pocałował mnie w usta.
Bardzo trudno było się potem oderwać od jego ust, bo Zayn działał na mnie jak narkotyk. Oderwałam się od jego ust, a on oparł swoje czoło o moje.
- Nie wiem czy się do tego przyzwyczaję. - powiedział po chwili ciszy.
- Do czego się nie przyzwyczaisz ? - spytałam.
- Że tak szybko przerywamy pocałunki. - powiedział śmiejąc się od ucha do ucha.
Chciałam coś powiedzieć, ale słowa kompletnie wyleciały mi z głowy kiedy Zayn ponownie mnie pocałował. Wplotłam moje dłonie w jego włosy i pieściłam je mocno. Jego włosy były takie miękkie jak puch od poduszki.
Ale wiedziałam, że musimy się śpieszyć, bo za dwie godziny zamykają sklep w którym wypatrzyłam coś ciekawego.
Znowu się odsunęłam i pogroziłam mu palcem.
- Obiecałeś mi, że zabierzesz mnie do sklepu. - powiedziałam poważnie.
Przewrócił oczami i przybliżył się do mnie żeby znów mnie pocałować.
- Sklep może poczekać. - powiedział prawie dotykając moich ust, ale zakryłam mu usta moją dłonią.
- Zaynie Javaddzie Maliku! Masz natychmiast zabrać mnie do sklepu! - powiedziałam podnosząc głos, wskazując na jego auto.
On tylko westchnął i pokręcił głową.
Skierowałam się w stronę jego auta.
- Kobiety. – mruknął pod nosem.
- Słyszałam. - powiedziałam wsiadając do jego czarnego BMW.
***
Naszym celem na dziś było kupienie kostiumów na jutrzejszą imprezę z okazji Halloween. Zayn zawsze się wymigiwał mówiąc ‘pójdziemy jutro’ albo ‘ jeszcze mamy czas’. Ale teraz była ostatnia okazja kupienia kostiumów. Zayn nie musiał się martwić, bo już miał kostium na imprezę, a ja jak zwykle muszę robić wszystko w ostatniej chwili.
Nie będę w moich normalnych ciuchach na Halloween, bo uwielbiałam przebieranki.
Już w głowie miałam burzę pomysłów co mogę założyć, ale zawsze nie mogę się zdecydować. Jestem Zaynowi bardzo wdzięczna, że zgodził się towarzyszyć mi w zakupach. Bądźmy ze sobą szczerzy wiem, że Zayn nienawidzi zakupów.
Moje powieki powoli opadały i z powrotem szybko się otwierały. Nie spałam prawie całą noc, bo rozmyślałam co założyć na Halloween.
Po cichu ziewnęłam, ale szybko zakryłam usta ręka żeby Zayn nie wyczuł, że jestem zmęczona. Ale marna ze mnie aktorka i Zayn od razu zauważył, że prawie usypiam.
Wyciągnął rękę żeby z tyłu siedzenia wyciągnąć niebieski koc który był złożony w kostkę.
- Prześpij się, obudzę cię jak będziemy na miejscu. - powiedział podając mi koc, ale ani razu się na mnie nie spojrzał, bo koncentrował się na drodze.
Byłam taka zmęczona, że nie miałam siły się sprzeciwiać. Szybko rozłożyłam koc i okryłam się żeby szybciej zasnąć.
Oparłam się o szybę okna i zamknęłam oczy.
Zayn włączył radio i puścił jakąś wolną piosenkę żebym szybciej usnęła. On wiedział, że przez bardzo wolną muzykę od razu robiłam się senna.
Czułam, że Zayn od czasu do czasu na mnie zerkał, ale byłam taka zmęczona, że nie chciało mi się sprawdzać czy to prawda czy złudzenie.
***
Poczułam jak coś gładkiego dotknęło moich ust. Leniwie otworzyłam oczy jeszcze nie świadoma, że to co dotykało moich ust było ustami Zayna.
Uśmiechnęłam i pocałowałam go tak samo delikatnie jak on.
- Jesteśmy na miejscu. - wyszeptał pomiędzy pocałunkiem.
Tak szybko chciałam się znaleźć w sklepie, ale teraz chciałam trochę pospać. Ale im szybciej tym lepiej.
Odpiął mój pas bezpieczeństwa i podał swoją dłoń żeby pomóc mi wyjść. Jak widać widział, że byłam jeszcze w połowie nieprzytomna.
Zamknął drzwi od samochodu i objął mnie w pasie kierując się w stronę sklepu.
Kiedy dotarliśmy do drzwi sklepu pierwsza chwyciłam za klamkę i otworzyłam skrzypiące stare drzwi.
Ten sklep wyglądał na bardzo stary, ale miał to coś w sobie. Wyglądał tajemniczo i oryginalnie. Specjalnie na okazje Halloween sufit był cały w wacie, która udawała pajęczyny. Na nim jakieś pająki i czaszki. Manekiny były już ubrane w różne stroje;
Wampira, Mumii, Wiedzmy, Zombie i wiele różnych.
Bez wahania zaczęłam dobiegać do wieszaków pełnych ubrań i poszukiwałam idealnych strojów.
* perspektywa Zayna *
Usiadłem na jednym z foteli w sklepie i przyglądałem się jak Lucy przeszukiwała wieszaki pełne ciuchów żeby znaleźć idealny kostium na Halloween.
Już przebrała się w Kobietę Kota, Wróżkę, Kowbojkę, Pannę młodą, Żonę Frankensteina i Elfa.
Czułem uśmiech na mojej twarzy przypominając sobie ją w tych kostiumach.
Lucy jest straszną wariatką i za to ją kocham! Ona jest inna niż typowe dziewczyny które znam. Nie boi się powiedzieć co myśli, ma swój charakter i nie jest sztuczna oraz nie jest ze mną dla pieniędzy i sławy.
Jest tyle rzeczy które mi się w niej podobają.
Jej piękne brązowe oczy, które tak często przewraca jak ją zirytuje. Jej słodki niewinny rumieniec, który się pojawia jak ją zawstydzę. Jej idealne, lśniące włosy, którymi lubię się bawić.
Moje myśli zostały przerwane jak zauważyłem, że Lucy nie było przy szafach i półkach.
Gdzie ona poszła ? Czy byłem tak zamyślony, że nie zauważyłem jak wychodziła ?
Miałem już wstać z fotela żeby jej szukać, ale zauważyłem, że z przebieralni wyszła Lucy, ale tym razem w……w kostiumie w którym nie życzę sobie jej widzieć koło jakiś facetów.
Była przebrana za pielęgniarkę. Miała na głowie pielęgniarki czepek, biały krótki fartuch, białe pończochy i czerwone szpilki, które pasowały do czepka, który miał czerwony pasek.
Kiedy mam na myśli krótki fartuch to mam na myśli baardzo krótki fartuch. Brakowało kilka centymetrów i jej pupa była by widoczna.
Na pewno nie pozwolę jej się w tym pokazać.
- Co ty masz na sobie ? - zapytałem ostro.
- Kostium.
- Nie założysz tego. - powiedziałem stanowczo.
- Dlaczego nie ? - powiedziała obracając się żebym miał lepszy widok.
Czy ona lubi mnie torturować ? Czy robi to specjalnie ? Jak tak, to bardzo łatwo jej idzie.
- Nie myślisz, że jest zbyt……- powiedziałem machając przed nią rękami szukając właściwego słowa.
Seksowna ? Podniecająca? Urocza ?
- Krótka.- powiedziałem po chwili ciszy.
Lucy spojrzała ponownie na siebie i westchnęła cicho.
- Może faktycznie jest trochę krótka. - powiedziała po chwili.
Skinąłem szybko głowa dając znak, że się zgadzam z jej komentarzem.
Kiedy powoli kierowała się powrotem do przebieralni zatrzymałem ją mówiąc;
- Oczywiście jeśli chcesz, ten kostium możesz zakładać tylko dla mnie. - powiedziałem uśmiechając się złowieszczo.
Lucy przewróciła oczami i weszła do przebieralni.
Ale zasłona nie była za dobrze zasunięta więc widziałem jak się rozbierała z kostiumu pielęgniarki.
Powinienem coś zrobić, ale szczerze mówiąc nie miałem zamiaru. Po prostu……..podobało mi się to.
Ostrożnie zdjęła fartuch żeby go nie zniszczyć i położyła go na krześle. Potem zdjęła czepek i przerzuciła włosy za ramię żeby jej nie przeszkadzały.
Przełknąłem głośno ślinę i zamrugałem kilka razy.
Teraz widziałem ją w samej bieliźnie. Dopiero ta wiadomość do mnie dotarła. Czułem jak mój kolega w spodniach się podekscytował. Moje oddychanie zaczęło zamieniać się w głośne dyszenie.
Zdjąłem moją czarną kurtkę żeby się trochę ochłodzić, ale nic nie pomagało.
Wtedy zaczynała ściągać zgrabnie pończochy. Położyła delikatnie nogę na krześle i zaczęła zsuwać pierwszą pończochę. Kiedy ją zdjęła zaczęła ściągać drugą. Kiedy pokazała swoje długie nogi już nie wytrzymałem.
Moja cierpliwość już nie wytrzymała.
* perspektywa Lucy *
Może Zayn miał racje, że ten kostium był za krótki. Ale ciekawe co powie jak zobaczy strój na który już się zdecydowałam. Czuje, że szczęka mu opadnie.
Uśmiechnęłam się na wizje Zayna jak przebiega przez cały salon żeby mnie czymś okryć. Nie mogłam się doczekać jego miny.
Kiedy zostałam w samej bieliźnie i sięgałam po ciuchy żeby się przebrać usłyszałam głośne kroki, które zbliżały się ku mnie.
Moje serce biło jak szalone. Czy to Zayn ? A może jakiś pedofil ?
Kroki stawały się coraz głośniejsze.
Szybko chciałam się ubrać, ale ktoś złapał mnie za nadgarstki i obrócił do siebie.
Zayn Malik i ja w przebieralni pół naga! To dopiero sensacja!
Przytrzymał mnie mocno i poczułam jak moje plecy dotknęły ściany.
- Moja cierpliwość ma swoje granice. - powiedział całując moją szyje.
Chciałam go odepchnąć, ale w tym samym czasie chciałam żeby całował mnie dalej.
Owinęłam moje nogi wokół jego pasa nie przerywając pieszczot. Zayn bez wahania zasunął zasłonę od przebieralni i ponownie zaczął całować moją szyje.
Odgarnęłam moje włosy żeby mu nie przeszkadzały i wtopiłam moje dłonie w jego włosy. Czułam się przy nim pewna i bezpieczna. Zrobiło się strasznie gorąco.
Zayn szybko zdjął koszule i rzucił ją gwałtownie na podłogę.
Drugi raz widzę go bez koszulki. Nadal miałam ciarki jak przypominałam go sobie grającego w koszykówkę bez koszulki na boisku.
Zayn oblizał moją dolną wargę żeby miał dostęp do mojego języka. Rozszerzyłam moje usta od razu.
Moja ręka spoczywała na jego piersi. Czułam jak jego serce waliło bardzo mocno.
Kiedy Zayn chciał pocałować mnie jeszcze namiętniej usłyszeliśmy głos;
- Przepraszam czy ktoś jest w środku ? - To pewnie jakaś staruszka, bo brzmiała bardzo staro.
Zayn ją zignorował i kontynuował całując moją szyję. Moje oddychanie szybko zamieniało się w ciężkie sapanie.
- Zajęte ? - bardziej zapytałam niż oznajmiłam.
Kroki zaczęły się oddalać, a ja delikatnie odepchnęłam Zayna. Nie zrozumiał, bo myślał, że chciałam dotknąć jego umięśnionego brzucha. Musiałam użyć więcej siły i od razu zrozumiał.
Schylając się podniosłam jego koszule i wrzuciłam w jego kierunku. Szybkim ruchem ją założył, ale nie opuścił przebieralni. Lekko po pchnęłam żeby opuścił przebieralnie.
- Co ja takiego zrobiłem ? - zapytał zdezorientowany.
Co takiego zrobił ? Całowaliśmy się w przebieralni, prawie nas przyłapali i gdyby nie ta staruszka to....
- Co za dużo to nie zdrowo. - powiedziałam zasuwając zasłonę żebym mogła wreszcie w spokoju się przebrać.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Cześć kochani!
Co sądzicie o tym rozdziale ?
Dziękuję za ponad 2000 wyświetleń! Jesteście cudowni :)
Rozdział trzynasty dodam w niedzielę.
Życzę Wam miłego weekendu majowego <3
' Co za dużo to nie zdrowo ' - a mogło być tak fajnie haha ;) Scena w przebieralni po prostu rozbraja :) Pisz szybko kolejny, bo ja się niecierpliwię <3
OdpowiedzUsuńKurcze a ja już sie napaliłam na coś wiecej a tu tylko takie coś :D
OdpowiedzUsuńPisz szybko następny bo nie moge już sie doczekać:)
Taki podniecający ten rozdział xDDD Nie no. Bardzo fajny. Zayn taki napalony xD Nie mogę się doczekać niedzieli <33
OdpowiedzUsuńgenialny poprostu ! :D
OdpowiedzUsuń