CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Kiedy Zayn się obudził, oczywiście przeprosił mnie za swoje dziecinne
zachowanie i obiecał mi, że już nigdy nie zapali skręta. Musiałam mu
wybaczyć, wierząc że był to jego ostatni raz. Dzisiaj spodziewamy się
Nowego Roku. Jest już 21:00 więc musieliśmy się śpieszyć żeby spędzić ze
sobą miłe chwile. Zayn czekał już na zewnątrz. Ubrany w białą koszulę z czarnym krawatem, czarną marynarkę, musztardowe spodnie i bardzo dobrze wypastowane buty.
Rozpiął marynarkę, bo było wieczorem dość ciepło z jakiejś dziwnej
przyczyny. Ani jeden płatek śniegu nie zawitał w tym lesie.
Właśnie zamknęłam za sobą drzwi pokazując Zaynowi mój pełny strój. Rozszerzył oczy. Byłam ubrana oczywiście w czarną sukienkę do kolan. Zdecydowałam się na bordową skórzaną kurtkę. Włosy miałam naturalnie rozpuszczone. Umalowałam usta tylko błyszczykiem, bo chciałam wyglądać bardziej naturalniej.
Właśnie zamknęłam za sobą drzwi pokazując Zaynowi mój pełny strój. Rozszerzył oczy. Byłam ubrana oczywiście w czarną sukienkę do kolan. Zdecydowałam się na bordową skórzaną kurtkę. Włosy miałam naturalnie rozpuszczone. Umalowałam usta tylko błyszczykiem, bo chciałam wyglądać bardziej naturalniej.
- Wow. - wyszeptał nadal zahipnotyzowany.
Przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się do niego.
– Ty też wyglądasz
całkiem Wow. - powiedziałam z nutką rozbawienia. Zauważyłam, że Zayn coś
trzyma za sobą. Okazało się, że był do koszyk pełny jedzenia i picia, a
na samej górze ułożony w kostkę koc. Posłałam mu zdezorientowane
spojrzenie, na co on uśmiechnął się.
- Zaufaj mi.- wyszeptał mi do ucha, łapiąc mnie za rękę.
Nie mogłam już zrobić nic, niż mu ufać…
***
Zaśmiałam się kiedy zauważyłam gdzie się znajdowaliśmy. Byliśmy w samym środku lasu. Po prawej stronie czyste, błękitne jezioro mieniło się przez blask księżyca. Gwiazdy błyszczały całą swoją mocą, ukazując swoje nieskazitelne piękno. Drzewa były dosłownie dookoła nas, bo znajdowaliśmy się na samym środku polany. Drobne kolorowe światełka były przyczepione do gałęzi drzew żeby rozświetlić całą polanę. Kwiatów było dosłownie na pęczki. Dużo aromatycznych zapachów zaatakowały moje nozdrza.
Nie byliśmy sami…
Dzieci biegały dookoła bawiąc się i tańcząc dookoła w rytmie muzyki, bo po lewej stronie grała orkiestra. Starsi ludzie usiedli na kocu i przyglądali się jeziorze, zajadając się kanapkami. Zakochani tańczyli razem wolny taniec, żeby zapamiętać tę noc przez ich resztę życia. Trochę im zazdrościłam. Rodzina i reszta innych dzieci szykowali się żeby puścić lampiony żeby powitać niedługo nowy rok.
- Jak znalazłeś to miejsce ? - zapytałam ciekawa. Wzruszył ramionami.
- Spacerowałem tutaj wczoraj i zauważyłem, że zaczynają tutaj budować parkiet. Więc miałem nadzieje, że będzie tutaj..
- Lucy! - wykrzyknął znajomy głos. Z twarzy Zayna wyczytałam, że bardzo nie lubił tej osoby. Odwróciłam się i zauważyłam Ashtona. Podszedł do mnie i przytulił mnie mocno ignorując kompletnie Zayna. Przysięgam, że słyszałam, że Zayn syknął z niezadowolenia.
- Cześć Ashton. – powiedziałam uprzejmie kiedy już mnie puścił z mocnego uścisku.
- Nie spodziewałem się, że ciebie tu jeszcze znajdę. - powiedział krzyżując ręce.
- To chyba jakieś przeznaczenie. - powiedziałam z nutką rozbawienia. Irwin zaśmiał się ze mną. Zayn stał obok mnie w ciszy, przyglądając się Ashtonowi. Posyłał mu groźne spojrzenia. Kilka sekund później orkiestra zagrała piosenkę, którą bardzo dobrze znam, pod tytułem; Jem- Come On Closer. Była to bardzo erotyczna piosenka. Ale bardzo mi się podobała. Ashton zrozumiał, że znałam tą piosenkę więc skorzystał z szansy.
- Zatańczysz ze mną ? - zapytał unosząc swoją dłoń.
Przecież nic ciekawego nie miałam w planach. Jak na razie jest bardzo cicho więc powinnam się trochę pobawić. Skinęłam głową, na co on się uśmiechnął. Spojrzałam na Zayna i obdarowałam go szczerym uśmiechem.
- Zaraz wracam. - powiedziałam już głośniej kiedy Irwin ciągnął mnie na parkiet.
- Zaufaj mi.- wyszeptał mi do ucha, łapiąc mnie za rękę.
Nie mogłam już zrobić nic, niż mu ufać…
***
Zaśmiałam się kiedy zauważyłam gdzie się znajdowaliśmy. Byliśmy w samym środku lasu. Po prawej stronie czyste, błękitne jezioro mieniło się przez blask księżyca. Gwiazdy błyszczały całą swoją mocą, ukazując swoje nieskazitelne piękno. Drzewa były dosłownie dookoła nas, bo znajdowaliśmy się na samym środku polany. Drobne kolorowe światełka były przyczepione do gałęzi drzew żeby rozświetlić całą polanę. Kwiatów było dosłownie na pęczki. Dużo aromatycznych zapachów zaatakowały moje nozdrza.
Nie byliśmy sami…
Dzieci biegały dookoła bawiąc się i tańcząc dookoła w rytmie muzyki, bo po lewej stronie grała orkiestra. Starsi ludzie usiedli na kocu i przyglądali się jeziorze, zajadając się kanapkami. Zakochani tańczyli razem wolny taniec, żeby zapamiętać tę noc przez ich resztę życia. Trochę im zazdrościłam. Rodzina i reszta innych dzieci szykowali się żeby puścić lampiony żeby powitać niedługo nowy rok.
- Jak znalazłeś to miejsce ? - zapytałam ciekawa. Wzruszył ramionami.
- Spacerowałem tutaj wczoraj i zauważyłem, że zaczynają tutaj budować parkiet. Więc miałem nadzieje, że będzie tutaj..
- Lucy! - wykrzyknął znajomy głos. Z twarzy Zayna wyczytałam, że bardzo nie lubił tej osoby. Odwróciłam się i zauważyłam Ashtona. Podszedł do mnie i przytulił mnie mocno ignorując kompletnie Zayna. Przysięgam, że słyszałam, że Zayn syknął z niezadowolenia.
- Cześć Ashton. – powiedziałam uprzejmie kiedy już mnie puścił z mocnego uścisku.
- Nie spodziewałem się, że ciebie tu jeszcze znajdę. - powiedział krzyżując ręce.
- To chyba jakieś przeznaczenie. - powiedziałam z nutką rozbawienia. Irwin zaśmiał się ze mną. Zayn stał obok mnie w ciszy, przyglądając się Ashtonowi. Posyłał mu groźne spojrzenia. Kilka sekund później orkiestra zagrała piosenkę, którą bardzo dobrze znam, pod tytułem; Jem- Come On Closer. Była to bardzo erotyczna piosenka. Ale bardzo mi się podobała. Ashton zrozumiał, że znałam tą piosenkę więc skorzystał z szansy.
- Zatańczysz ze mną ? - zapytał unosząc swoją dłoń.
Przecież nic ciekawego nie miałam w planach. Jak na razie jest bardzo cicho więc powinnam się trochę pobawić. Skinęłam głową, na co on się uśmiechnął. Spojrzałam na Zayna i obdarowałam go szczerym uśmiechem.
- Zaraz wracam. - powiedziałam już głośniej kiedy Irwin ciągnął mnie na parkiet.
* perspektywa Zayna *
Czułem, że zaraz mogę wybuchnąć tak mocno jak na imprezie Halloweenowej. Ale dlaczego czuję się zagrożony kiedy jakiś facet jej dotyka ? Kiedy ktoś podaje jej rękę jakoś się hamuje. Kiedy ktoś ją przytula to zaczynam powoli świrować w środku. Ale kiedy ktoś dotyka ją seksualnie jak Ashton w tej chwili, czuje że zaraz mogę kogoś zabić.
Nie podobało mi się to jak jego ręce błądziły przy jej tali. Ona zamknęła oczy kładąc swoje ręce na jego szyi. Wyglądało na to, że mu się to bardzo podobało. Zrozumiałem, że moim postanowieniem noworocznym będzie żebym nie uderzył go w twarz.
Zorientowałem się, że ktoś usiadł koło mnie na kocu. Spojrzałem przez ramię. Była to drobna dziewczyna. Proste czarne włosy, niebieskie oczy i bardzo modnie ubrana. Przypominała mi trochę Lucy, ale nie wiem do końca dlaczego. Spojrzałem się ponownie na Lucy i Ashtona. Dziewczyna zrozumiała, że jestem zainteresowany kimś innym więc prychnęła.
- Dziewczyna ? - zapytała cienkim głosikiem spoglądając na Lucy. Kiwnąłem głową. -Widzę, że nie odpowiada ci to. - powiedziała wskazując na Irwina.
Skąd ona to wiedziała? Czy było to zbyt oczywiste? Nie będę już kłamał, że Lucy jest mi obojętna więc pokręciłem głową.
- Nie odpowiada mi to, ale nic już nie da się zrobić. - powiedziałam bawiąc się trawą. Niespodziewanie tajemnicza dziewczyna złapała mnie za dłoń. Spojrzałem się na nią zdezorientowany.
- Walcz o nią. - powiedziała z pełną szczerością w głosie. Nic nie odpowiedziałem. Siedzieliśmy tam w kompletnej ciszy, ale znowu dziewczyna zabrała głos.
- Mam pomysł. - powiedziała uśmiechając się od ucha do ucha.
Nie wiem dlaczego, ale jej uśmiech przekonał mnie do odwzajemnienia uśmiechu.
* perspektywa Lucy *
Wiedziałam, że została już tylko minuta do końca piosenki. Szczerze mówiąc, lepiej bawiłam się z Zaynem niż z Ashtonem. Kiedy Zayn mnie dotykał czułam, że moje ciało oddawało się mu kompletnie. Ale kiedy tańczyłam z Irwinem czułam, dosłownie… pustkę.
Nie zauważyłam, że ktoś stał obok mnie, ale zorientowałam się kiedy Ashton się zatrzymał. Obok mnie stała drobna dziewczyna, a tuż koło niej Zayn. Uśmiechnęła się po nas uprzejmie i klasnęła swoimi drobnymi dłońmi.
- Odbijamy. - powiedziała przysuwając Zayna bliżej mnie. Byłam bardzo wdzięczna za to, że tak postąpiła. Ashton otworzył usta żeby się sprzeciwić, ale dziewczyna już go od nas zabrała. Zayn uśmiechnął się do mnie złośliwie i dotknął moich bioder, ale nie na długo bo piosenka już się skończyła. Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się słabo, powoli się od niego oddalając. Ale nie zdążyłam, bo Zayn złapał mnie za nadgarstek. Spojrzałam na niego zdezorientowana.
- Jeszcze jeden taniec. - powiedział nie spuszczając ze mnie oka. Westchnęłam i skinęłam głową na co on znowu się uśmiechnął. Następna piosenka jaka była grana to; Bruno Mars- It Will Rain. Była to wolna piosenką więc wiedziałam, że nie obejdzie się bez dotykania.
* proponuję włączyć TĄ piosenkę *
Zayn swoją lewą dłoń położył na moim biodrze, a prawą połączył z moją lewą dłonią. Ja moją prawą umieściłam dłoń umieściłam na jego piersi. Jego serce waliło jak szalone. Czy on się denerwował ? Czy był spięty ?
Zaczęliśmy bujać się w prawo i lewo w rytmie muzyki. Taniec był taki wolny, że mimowolnie zamknęłam oczy, wtulając się w jego ramię. Jego serce waliło jeszcze mocniej, jakby było kolejnym instrumentem orkiestry. W końcu się zrelaksował i poczułam jego podbródek na mojej głowie. Wdychał moje perfumy jakie dzisiaj użyłam. Pachniałam wanilią i ciemną czekoladą. Tym razem to ja wdychałam jego wodę kolońską. Jego zapach był taki orzeźwiający, że pragnęłam przytulić go jeszcze mocnej do siebie.
Z pierwszego tańca robiły się dwa, w dwóch robiło się trzy i wreszcie zrozumiałam, że tańczymy już ze sobą piętnasty kawałek. Nie przeszkadzało by mi to żeby zatańczyć jeszcze z nim dwadzieścia lub więcej razy. Spojrzałam na zegarek Zayna i zrozumiałam że jest już 23:58. Moje oczy się zaokrągliły kiedy zrozumiałam, że możemy przegapić nowy rok. Złapałam go szybko za rękę prowadząc go do tłumu ludzi którzy już przygotowywali się go zapalenia fajerwerków i lampionów.
Jakimś cudem mieliśmy najlepszy widok. Wdzieliśmy wyraźnie, góry i polany. Zrozumiałam, że to chyba dobrze, że popsuł się nam samochód. Gdyby to się nie stało nie wiedzielibyśmy o istnieniu tej polany. To był chyba jakiś znak żebyśmy tutaj zostali.
Ponownie spojrzałam się na zegarek.
23:59.
Wzięłam głęboki oddech i spojrzałam za siebie. Rodzina próbowała uciszyć dzieci, które śmiały się radośnie czekając na nowy rok. Zakochane pary trzymały się za ręce spoglądając się na krajobraz gór. Staruszkowie przytulili się do siebie mocno żeby się ogrzać. Było to bardzo urocze.
Zrozumiałam, że zaraz zacznie się wielkie odliczanie. Nie pomyliłam się, bo wszyscy zaczęli przemawiać w tym samym czasie.
10 - Spojrzałam przed siebie, interesując się widokiem.
9 - Poczułam na sobie wzrok Zayna.
8 - Zayn dotknął mojej dłoni.
7 - Spojrzałam na nasze splecione dłonie.
6 - Malik spoglądał na mnie z lubością.
5 - Umieścił obie dłonie na moich policzkach.
4 - Spojrzałam na niego zdezorientowana.
3 - Zayn uśmiechnął się lekko.
2 - Zaczął się do mnie przybliżać tak samo jak ja.
1 - Oboje zamknęliśmy oczy.
Słyszałam fajerwerki i głośne okrzyki typu. ‘Szczęśliwego Nowego Roku!’ , ale byłam zbyt zaangażowana pocałunkiem Zayna. Bardzo mi tego brakowało. Trzymał mnie mocno w pasie bojąc się, że mogę mu uciec, ale nie miałam takiego zamiaru. Moje dłonie gładziły jego włosy, oddając mu się całkowicie. Czułam, że jego język wylizał moją dolną wargę, prosząc o otworzenie moich ust. Oczywiście zrobiłam to bez wahania.
Złapał mnie za rękę prowadząc mnie w stronę naszego domku, nie przerywając naszego pocałunku. Wiedziałam co już będziemy robić…. i byłam już na to gotowa.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witam moi drodzy!
Czułem, że zaraz mogę wybuchnąć tak mocno jak na imprezie Halloweenowej. Ale dlaczego czuję się zagrożony kiedy jakiś facet jej dotyka ? Kiedy ktoś podaje jej rękę jakoś się hamuje. Kiedy ktoś ją przytula to zaczynam powoli świrować w środku. Ale kiedy ktoś dotyka ją seksualnie jak Ashton w tej chwili, czuje że zaraz mogę kogoś zabić.
Nie podobało mi się to jak jego ręce błądziły przy jej tali. Ona zamknęła oczy kładąc swoje ręce na jego szyi. Wyglądało na to, że mu się to bardzo podobało. Zrozumiałem, że moim postanowieniem noworocznym będzie żebym nie uderzył go w twarz.
Zorientowałem się, że ktoś usiadł koło mnie na kocu. Spojrzałem przez ramię. Była to drobna dziewczyna. Proste czarne włosy, niebieskie oczy i bardzo modnie ubrana. Przypominała mi trochę Lucy, ale nie wiem do końca dlaczego. Spojrzałem się ponownie na Lucy i Ashtona. Dziewczyna zrozumiała, że jestem zainteresowany kimś innym więc prychnęła.
- Dziewczyna ? - zapytała cienkim głosikiem spoglądając na Lucy. Kiwnąłem głową. -Widzę, że nie odpowiada ci to. - powiedziała wskazując na Irwina.
Skąd ona to wiedziała? Czy było to zbyt oczywiste? Nie będę już kłamał, że Lucy jest mi obojętna więc pokręciłem głową.
- Nie odpowiada mi to, ale nic już nie da się zrobić. - powiedziałam bawiąc się trawą. Niespodziewanie tajemnicza dziewczyna złapała mnie za dłoń. Spojrzałem się na nią zdezorientowany.
- Walcz o nią. - powiedziała z pełną szczerością w głosie. Nic nie odpowiedziałem. Siedzieliśmy tam w kompletnej ciszy, ale znowu dziewczyna zabrała głos.
- Mam pomysł. - powiedziała uśmiechając się od ucha do ucha.
Nie wiem dlaczego, ale jej uśmiech przekonał mnie do odwzajemnienia uśmiechu.
* perspektywa Lucy *
Wiedziałam, że została już tylko minuta do końca piosenki. Szczerze mówiąc, lepiej bawiłam się z Zaynem niż z Ashtonem. Kiedy Zayn mnie dotykał czułam, że moje ciało oddawało się mu kompletnie. Ale kiedy tańczyłam z Irwinem czułam, dosłownie… pustkę.
Nie zauważyłam, że ktoś stał obok mnie, ale zorientowałam się kiedy Ashton się zatrzymał. Obok mnie stała drobna dziewczyna, a tuż koło niej Zayn. Uśmiechnęła się po nas uprzejmie i klasnęła swoimi drobnymi dłońmi.
- Odbijamy. - powiedziała przysuwając Zayna bliżej mnie. Byłam bardzo wdzięczna za to, że tak postąpiła. Ashton otworzył usta żeby się sprzeciwić, ale dziewczyna już go od nas zabrała. Zayn uśmiechnął się do mnie złośliwie i dotknął moich bioder, ale nie na długo bo piosenka już się skończyła. Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się słabo, powoli się od niego oddalając. Ale nie zdążyłam, bo Zayn złapał mnie za nadgarstek. Spojrzałam na niego zdezorientowana.
- Jeszcze jeden taniec. - powiedział nie spuszczając ze mnie oka. Westchnęłam i skinęłam głową na co on znowu się uśmiechnął. Następna piosenka jaka była grana to; Bruno Mars- It Will Rain. Była to wolna piosenką więc wiedziałam, że nie obejdzie się bez dotykania.
* proponuję włączyć TĄ piosenkę *
Zayn swoją lewą dłoń położył na moim biodrze, a prawą połączył z moją lewą dłonią. Ja moją prawą umieściłam dłoń umieściłam na jego piersi. Jego serce waliło jak szalone. Czy on się denerwował ? Czy był spięty ?
Zaczęliśmy bujać się w prawo i lewo w rytmie muzyki. Taniec był taki wolny, że mimowolnie zamknęłam oczy, wtulając się w jego ramię. Jego serce waliło jeszcze mocniej, jakby było kolejnym instrumentem orkiestry. W końcu się zrelaksował i poczułam jego podbródek na mojej głowie. Wdychał moje perfumy jakie dzisiaj użyłam. Pachniałam wanilią i ciemną czekoladą. Tym razem to ja wdychałam jego wodę kolońską. Jego zapach był taki orzeźwiający, że pragnęłam przytulić go jeszcze mocnej do siebie.
Z pierwszego tańca robiły się dwa, w dwóch robiło się trzy i wreszcie zrozumiałam, że tańczymy już ze sobą piętnasty kawałek. Nie przeszkadzało by mi to żeby zatańczyć jeszcze z nim dwadzieścia lub więcej razy. Spojrzałam na zegarek Zayna i zrozumiałam że jest już 23:58. Moje oczy się zaokrągliły kiedy zrozumiałam, że możemy przegapić nowy rok. Złapałam go szybko za rękę prowadząc go do tłumu ludzi którzy już przygotowywali się go zapalenia fajerwerków i lampionów.
Jakimś cudem mieliśmy najlepszy widok. Wdzieliśmy wyraźnie, góry i polany. Zrozumiałam, że to chyba dobrze, że popsuł się nam samochód. Gdyby to się nie stało nie wiedzielibyśmy o istnieniu tej polany. To był chyba jakiś znak żebyśmy tutaj zostali.
Ponownie spojrzałam się na zegarek.
23:59.
Wzięłam głęboki oddech i spojrzałam za siebie. Rodzina próbowała uciszyć dzieci, które śmiały się radośnie czekając na nowy rok. Zakochane pary trzymały się za ręce spoglądając się na krajobraz gór. Staruszkowie przytulili się do siebie mocno żeby się ogrzać. Było to bardzo urocze.
Zrozumiałam, że zaraz zacznie się wielkie odliczanie. Nie pomyliłam się, bo wszyscy zaczęli przemawiać w tym samym czasie.
10 - Spojrzałam przed siebie, interesując się widokiem.
9 - Poczułam na sobie wzrok Zayna.
8 - Zayn dotknął mojej dłoni.
7 - Spojrzałam na nasze splecione dłonie.
6 - Malik spoglądał na mnie z lubością.
5 - Umieścił obie dłonie na moich policzkach.
4 - Spojrzałam na niego zdezorientowana.
3 - Zayn uśmiechnął się lekko.
2 - Zaczął się do mnie przybliżać tak samo jak ja.
1 - Oboje zamknęliśmy oczy.
Słyszałam fajerwerki i głośne okrzyki typu. ‘Szczęśliwego Nowego Roku!’ , ale byłam zbyt zaangażowana pocałunkiem Zayna. Bardzo mi tego brakowało. Trzymał mnie mocno w pasie bojąc się, że mogę mu uciec, ale nie miałam takiego zamiaru. Moje dłonie gładziły jego włosy, oddając mu się całkowicie. Czułam, że jego język wylizał moją dolną wargę, prosząc o otworzenie moich ust. Oczywiście zrobiłam to bez wahania.
Złapał mnie za rękę prowadząc mnie w stronę naszego domku, nie przerywając naszego pocałunku. Wiedziałam co już będziemy robić…. i byłam już na to gotowa.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witam moi drodzy!
Lucy i Zayn są znowu razem! Cieszycie się, że znowu są razem?
Bardzo proszę o komentarze.
Rozdział 20 pojawi się we wtorek ( 20.05 )
Bardzo proszę o komentarze.
Rozdział 20 pojawi się we wtorek ( 20.05 )


Bardzo fajny rozdział, czekam na następny :3
OdpowiedzUsuńo matko! nawet nie wiesz, jak zwariowałam. Czy się cieszę? NO JASNE I TO JAK. Poprostu cały czas na usta ciśnie mi się uśmiech. To było takie kochane, że jeju! :) już nie moge się doczekać następnego rozdziału! :D kocham <3
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział <33 Dalej ;**
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do Liebster Award ;3
Więcej informacji na moim blogu:
www.heartbreaker-in-my-heart.blogspot.com
Mogę zapytać o coś? Jakim cudem rosną stokrotki i róże w zimę? xDD
OdpowiedzUsuńRozdział suuuuuuuuper <3 Irwin mnie wkurwia -.- Więc tak bardzo się cieszyłam gdy było to zdanie "Kiedy Zayn mnie dotykał czułam, że moje ciało oddawało się mu kompletnie. Ale kiedy tańczyłam z Irwinem czułam, dosłownie… pustkę." awwwww *---------------*
Rozwaliłaś mnie tym zdaniem "Zrozumiałem, że moim postanowieniem noworocznym będzie żebym nie uderzył go w twarz." xDDDD
Czekam na nexta :*** (komentarz piszę z innego konta) /nati7511
Chciałam aby było bardziej romantycznie oraz chciałam sprawdzić ile osób się zorientuje, że stokrotki i róże rosną w zimę xD
UsuńHahaha xDD ok (y) Jaka ja spostrzegawcza ^-^
UsuńHey, rozdział super...... nawet się nie zorientowałam że to był JUŻ 19 XD Nie mogę się doczekać następnego....... Matko, z tym pocałunkiem tak słodko *o* czekam na 20 ( wiem, że się powtarzam) , uwielbiam twój styl pisania, NORMALNIE "KRZYCZĘ" Z RADOŚCI ŻE ZAYN I LUCY SĄ ZNOWU RAZEM <3 awwwwwwwwwwwwwwwwwwww *o* <3
OdpowiedzUsuńZOSTAŁAŚ/EŚ NOMINOWANA/NY do Liebster Award informacje na
OdpowiedzUsuńhttp://nowezyciee.blogspot.com/
W takim momencie skończyłaś ? Eeeej :( Rozdział booooski *.*
OdpowiedzUsuńJak mogłas to skończyc w takim momencie?:(
OdpowiedzUsuńAle Zayn i Lucy z nowu razem jupii!!